Windykacja należności transportowych • TransInkasso

Rekompensata kosztów windykacji minimum 510 zł?

Rekompensata kosztów windykacji minimum 510 zł?

Co pewien czas docierają do nas informacje o pojawiających się wezwaniach do zapłaty wystawionych rzekomo na podstawie przepisów ustawowych tytułem kosztów odzyskania należności na kwotę 510 zł. Postanowiliśmy zbadać temat.

Co mówią przepisy?

Zgodnie z artykułem 10 Ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych wierzycielowi przysługuje od dłużnika równowartość kwoty 40 euro, jako rekompensata za koszty odzyskiwania należności. Punkt 2. tego samego artykułu mówi, że oprócz tej kwoty, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.

Tymczasem, niektóre z firm windykacyjnych, powołując się na tę samą Ustawę, w swoich wezwaniach do zapłaty używają sformułowania: “Zgodnie z Ustawą o terminach zapłaty w transakcjach handlowych dłużnik ma obowiązek zwrócić koszty odzyskania, które wynoszą 9% od każdej wyegzekwowanej kwoty, nie mniej niż 510 zł.”

Co na to sądy?

  • Przypadek pierwszy

Domaganie się zapłaty rekompensaty w kwocie znacznie przekraczającej wspomnianą równowartość 40 EUR (około 170 zł) spotkało się ze sprzeciwem niektórych firm. Co prawda przyznały się one do opóźnienia w zapłacie, ale nie mogły zgodzić się z obciążeniem w kwocie 510 zł.

Z treści wyroku sądu Okręgowego w Bydgoszczy VIII Ga 66/15 wynika, że sąd przyznał rację firmie pozwanej, która odmówiła zapłaty wygórowanej kwoty rekompensaty. Firma ta wskazała na rozbieżność pomiędzy treścią art. 10 ust. 2 Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, a art. 6 ust. 3 DYREKTYWY PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, który stanowi, że oprócz stałej kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzyciel jest uprawniony do uzyskania od dłużnika rozsądnej rekompensaty za wszelkie koszty odzyskania należności przekraczające tę stałą kwotę, poniesione z powodu opóźnienia w płatnościach dłużnika. Mogłoby to obejmować koszty poniesione między innymi w związku ze skorzystaniem z usług prawnika lub firmy windykacyjnej. Zdaniem apelującego rozsądna nie oznacza dowolna, a tak się stało w przedmiotowej sprawie. Dlatego uważa, że wynagrodzenie firmy windykacyjnej jest zawyżone i nijak się ma do rzeczywistego nakładu pracy.

Skoro pozwany kwestionował wysokość dochodzonej kwoty z tytułu poniesionych kosztów windykacji, to zadaniem powoda było udowodnienie, że jego roszczenie spełnia wskazaną przesłankę „rozsądnej rekompensaty” w odniesieniu do nakładu pracy i trudności sprawy. Mają tu zastosowanie ogólne zasady dotyczące rozkładu ciężaru dowodu na mocy art. 6 kc i art. 232 kpc. Powód jednak ograniczył się jedynie to twierdzeń i nie wykazał, że firma windykacyjna poniosła wyższy nakład pracy niż kilka minut poświęconych napisaniu maila.

Powód nie udowodnił, że wartość rynkowa takiej usługi jest wyższa niż wskazana wyżej równowartość 40 euro to jest 170,62 zł i dlatego jego powództwo ponad tą kwotę należało oddalić o co zasadnie wniósł apelujący.

  • Przypadek drugi

Podobnego zdania był Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze, który w wyroku Sygn. akt V GC 707/14 oddalił powództwo firmy która domagała się zapłaty kwoty 510 zł od byłego dłużnika. Powód w uzasadnieniu pozwu wskazał, że był zobowiązany do zapłaty na rzecz firmy windykacyjnej wynagrodzenia prowizyjnego w wysokości 9% (jednak nie mniej 510,00 PLN netto) od każdej kwoty wpłaconej przez pozwanego na poczet spłaty zadłużenia.

Powód zawarł z firmą windykacyjną umowę świadczenia usług windykacji wierzytelności o nieustalonej treści. Bezsporne jednak było, że w wykonaniu tej umowy firma windykacyjna skierowała do pozwanego wezwanie do zapłaty listem poleconym. Koszt przesłania listu poleconego to 2,80 zł.
Za wykonane czynności firma windykacyjna wystawił wobec powoda fakturę na kwotę 510 zł netto (627,30 zł brutto). Powód zapłacił kwotę brutto windykatorowi.

W ocenie sądu powód wykazał istnienie szkody (niemożność dysponowania środkami pieniężnymi, poniesienie kosztów wezwania przed dniem zapłaty przez pozwanego) i związek przyczynowy między zachowaniem pozwanego a szkodą (brak terminowej płatności stanowił brak środków w przedsiębiorstwie powoda). Powód nie zdołał jednak wykazać ww. przesłanki wysokości szkody w kwocie 510 zł.

Należy mieć bowiem na względzie, że kwota ta została ustalona umownie pomiędzy powodem a firmą windykacyjną, w sposób ryczałtowy – 9% nie mniej niż 510 zł netto. Strony tej umowy mogły sobie w taki sposób ustalić wynagrodzenie umowne, jednak nie może to w sposób bezpośredni stanowić o wysokości zobowiązania pozwanego (już o charakterze odszkodowawczym).

Pozwany zapłacił sumę po wezwaniu do zapłaty (koszt listu poleconego 2,80 zł), a inne koszty związane z działaniami mającymi na celu nakłonienie pozwanego do zapłaty nie zostały wykazane (koszty połączeń telefonicznych itp.). Sąd uznał, że wysokość rzeczywistej szkody nie wyraża się kwotą zryczałtowanego wynagrodzenia dla firmy windykacyjnej.

Zdaniem sądu cała ta sytuacja jawi się jako sztuczne i absurdalne tworzenie kolejnych wierzytelności na bazie już zapłaconej należności. Takie postępowanie nie zasługuje na ochronę prawną.

W tej samej sprawie sąd uznał, że powód poniósł koszty korespondencji, koszty pracy osób związanych ze sformułowaniem pisma, koszty materiałów (papier, toner). Zatem na zasadach art. 10 ust. 1 Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych przysługują mu zryczałtowane koszty odzyskiwania należności, ale w wysokości 40 euro.

Wnioski

Nie ulega wątpliwości, że domaganie się od dłużnika rekompensaty kosztów windykacji jest zasadne i uregulowane przepisami ustawy. W sytuacji gdy opieszałość płatnika zmusza nas do zlecenia windykacji firmie zewnętrznej, powinniśmy wybrać taką, która oferuje również dochodzenie ww. rekompensaty od zleceniodawcy. Niedopuszczalne jednak jest, co potwierdzają orzeczenia sądowe, domaganie się przez firmy windykacyjne zapłaty dodatkowych kosztów odzyskiwania należności niż ustawowe 40 EUR, szczególnie gdy nie ma podstawy do ich wyliczenia w określonej kwocie.

Artur Martynów